|
|
poniedzia³ek, 14 maja 2012
WYPALENIE
Dzisiaj mam zjazd, zmêczony jestem jak cholera i nie chce mi siê ju¿ siedzieæ w pracy. Motywacji nie ma ¿adnej w tej pracy – przychodzisz, robisz swoje i spadasz do domu bo nic dobrego ciê tutaj nie czeka. Tylko zjebê mo¿esz dostaæ jak siê odezwiesz w nie odpowiednim momencie. Klienci ciê tylko wkurwiaj± bo burdel na kó³kach w oko³o. A najbardziej dobija brak wp³ywu na cokolwiek. Z dnia na dzieñ odbiera ta praca chêci do czegokolwiek.
Monika nie dosta³a dzisiaj odpowiedzi co z jej awansem. Jutro wolne wiêc mo¿e w ¶rodê co¶ siê dowiemy...
Ja dzi¶ pyta³em Gjengisa co z moj± podwy¿k±, czy pyta³ o ni± regionalnego to odpar³ ¿e nie by³o jak – wszyscy wszystko maj± w dupie. W pizdu z tak± robot±. Wszystko robi siê coraz dro¿sze, ju¿ nie jeste¶my w stanie odk³adaæ tyle pieniêdzy co kiedy¶, ja od roku czekam na cokolwiek, a on mi pierdoli ¿e nie by³o jak. W dupie nas maj±. Taka prawda.
Za miesi±c urlop! Trzeba powoli zacz±æ planowaæ wycieczkê i dopracowywaæ szczegó³y, bo mo¿e nam jak zwykle czasu na to brakn±æ. Trzeba zaplanowaæ gdzie, kiedy i z kim napiæ siê :)
sobota, 12 maja 2012
JA I MOJE POMYS£Y NA U£ATWIENIE SOBIE ¯YCIA :)
Maciek siê od nas wyprowadza do Mary¶ki bo kupi³a mieszkanie na Enfield. Oczywi¶cie rodzice jej kupili bo innego wyj¶cia to ja nie widzê. Szczególnie ¿e ona pracuje na pó³ etatu. Parodia. Z okazji wyprowadzki Maciek siê uchla³ i najebany poszed³ do pracy. Po czym odpierdala³ szopki po pijaku i go zawiesili. Dzisiaj podobno ma spotkanie i zdecyduj± co z nim zrobiæ. Ciekawe co zrobi± bo przecie¿ on z polecenia tam robi³ i tylko dlatego siê tam utrzyma³ tak d³ugo. Pewnie mu siê uda bo ten pajac zawsze spada na 4 ³apy. Ciekawe na jak d³ugo wróci... je¶li wróci.
Wczorej by³ Robercik z Monik± zobaczyæ Maækowy pokój, bo ju¿ szukamy kogo¶ na jego miejsce. Pewnie go wezm±, ale ciekaw jestem jak Maciek zap³aci za rachunki je¶li go dzisiaj wyrzuc±. Sprzeda BMW? Dzi¶ siê powinno okazaæ. Monika mo¿e bêdzie mieæ jakie¶ przecieki bo Peggy jej powie. Jak nie to i tak pewnie Maæko siê pochwali.
My dalej staramy siê odk³adaæ pieni±dze na mieszkanie, ale wszystko staje siê coraz dro¿sze i to widaæ go³ym okiem. Zaczêli¶my ju¿ nawet robiæ zakupy w Lidlu bo tam trochê taniej. Robi siê troszkê tak jak by³o w Polsce przed naszym wyjazdem – ka¿dy grosz ogladaæ trzeba 2 razy zanim siê go wyda. Jedyne co to sprzet wszelaki jest w miarê tani w porównaniu do zarobków. Dlatego te¿ nie ¿a³ujemy sobie kupowaæ gadgety je¶li nam na to przyjdzie ochota. Tydzieñ temu np. Mia³em podpisaæ now± umowê z T-mobile, ale ich troszkê przeci±gn±³em i wyci±gn±³em najnowszy telefon z HTC – One X. Znów trzeba by³o dop³aciæ do interesu 120 funtów, ale by³o warto. Potem E-buy i kupowanie pierdó³ do niego: folie, futera³ na pasek, ³adowarka. Zawsze co¶ dochodzi do kupienia. A pieniêdzy nie przybywa póki co. Monika z³o¿y³a podanie o bycie supervisorem na kwiatkach, a w poniedzia³ek powinni jej powiedzieæ czy to dostanie. Je¶li nie, to bêdzie szukaæ innej pracy ju¿ na 100 % bo to oznacza, ¿e ju¿ nigdy jej z admina nie puszcz±. Wiêc czekamy jak na szpilkach na decyzjê. Ja dalej czekam na podwy¿kê...
Dzisiaj z okazji wolnego muszê zrealizowaæ kilka zadañ z mojej wielkiej listy rzeczy do zrobienie-kupienia-za³atwienia :P
A to mo¿e próbka moich dzikich pomys³ów, na które wpad³ mój dziwny umys³, a które u³atwiaj± ¿ycie w jednym pokoju:
1. Lampka wy³±czana, nad ³ó¿kiem bo Monia ci±gle czyta, a po bokach pó³eczka któr± mo¿na poruszaæ na boki bo ma zawiasy, a jak jej nie potrzeba to mo¿na j± z³o¿yæ na zawiasie i scowaæ za ³ó¿ko na kolejnym - jeden z najlepszych pomys³ów :)


Czê¶æ naszych rzeczy wyl±dowa³a pod sufitem bo nie u¿ywamy ich prawie w ogóle, jak buty, pami±tki z wesela, leki... Poza tym kino domowe ma specjaln± pó³kê domontowan± do telewizora i porusza siê razem z nim na boki kiedy ruszamy telewizorem na boki (wszystko wisi na stelarzy na ¶cianie)

A to mój fotel z domontowanymi kontownikami aluminiowymi i desk± na nich zaczepion±, dziêki czemu mogê siê obracaæ jak potrzebujê bez konieczno¶ci przestawiania komputera - zawsze mam go tak samo ustawionego przed sob± - idealne do pisania i w ogóle fajne :)

A oto moja lista rzeczy do zrobienia - 80 - 20, czyli 20% wa¿nych rzeczy daje 80% efektów i na odwrót, 80% nie wa¿nych daje 20% efektów. I co jaki¶ czas co¶ dopisujê, przepisujê i zawsze mam j± pod rêk±.

A to lista poranna bo mam kupe rzeczy do zrobienia przed wyj¶ciem z domu a tylko 40 minut. Bez niej by³bym zgubiony. Poza tym mogê spaæ z 10 minut d³u¿ej, a to du¿o jak ma siê na 6 do pracy. Poza tym 10 minut codziennie to daje godzinê w tygodniu.

Du¿o tego jeszcze jest, ale muszê siê z kilkoma rzeczami uporaæ zanim ¿onka z pracy wróci bo potem ju¿ tylko obowi±zki :P
niedziela, 29 kwietnia 2012
CI¡GLE PADA
Dzi¶ pi±ty dzieñ z rzêdu w pracy i mam ju¿ powoli zjazd. Ja siê nie nadajê do tak d³ugiej pracy pod rz±d. Mo¿e sie po prostu starzejê, a mo¿e to normalne? Nie jest to takie wa¿ne. Poza tym ju¿ trzeci tydzieñ pada deszcz i wszyscy czekaj± na odrobinê s³oñca, szczególnie ¿e w Polsce d³ugi weekend i 30 stopni. Dobijaj±ce to trochê wszystko. Wracasz z pracy, a w domu zimnica, nic siê nie chce, tylko chop do ³ó¿ka i grzaæ siê. Czêsto trzeba siê czym¶ procentowym rozgrzewaæ – jak mus to mus. Ale na choryzoncie urlop w Polsce :) Wiêc jest nadzieja na zmiany – jak nie tu to mo¿e w Polsce. Po¿yjemy - zobaczymy.
poniedzia³ek, 23 kwietnia 2012
"SUKCESY" URLOPU :/
No i po urlopie – w ka¿dym razie tym oficjalnym bo mam jeszcze 2 dni wolnego z grafiku. Ale tak czy siak czas wracaæ do szarej rzeczywisto¶ci. To by³ tylko tydzieñ ale uda³o nam siê za³atwiæ ogromnie du¿o spraw. Czujê siê jakby¶my zrobili taki jeden wielki skok do przodu.
W koñcu policzyli¶my siê co do mieszkania i wychodzi nam ¿e mo¿emy wzi±æ ju¿ we wrze¶niu ale z 10% wk³adem, albo poczekamy do kwietnia i bêdziemy mieæ 15%. I chyba poczekamy. A wrze¶niowy urlop po¶wiêcimy na ogl±danie mieszkañ. W ka¿dym razie ju¿ wiemy na czym stoimy.
Monika mo¿e mnieniæ nazwisko w banku dopiero po urlopie jak dostanie dokumenty bo póki co to nydyrydy. W banku nas wy¶miali. :/
Cyfrowy Polsat tnie w chuja bo jak wczoraj do nich zadzwoni³em to wysz³o ¿e jako stary klient nie nale¿± mi siê warunki jakie dostaje nowy klient. Nawet nie zbli¿one tylko o wiele, WIELE GORSZE! Pojeba³o ich chyba. Op³aca mi siê zerwaæ star± umowê i wzi±æ now± jako nowy klient teraz wiêc czekam na odpowied¼ na moj± skargê na t± sytuacjê i je¶li nie dadz± mi tego co nowemu klientowi to rezygnujemy z ich us³ug. :/
W koñcu uda³o mi siê poskanowaæ zdjêcia co mi rodzice dali kiedy¶ bo tylko zawadza³y – teraz muszê je posegregowaæ i ponagrywaæ na p³yty. Ca³y dzieñ mi pewnie na tym zejdzie bo to droga przez mêkê takie nagrywanie 50 p³yt. Ostatki urlopu w dupie :/
Monika sprawdzi³a ile zarabia kasjer w banku bo chcia³a aplikowaæ do banku do pracy ale okaza³o siê ¿e mia³aby jeszcze mniej kasy ni¿ ma teraz wiêc znów nie ma sensu siê w to bawiæ. :/
Byli¶my nawet w Sience Muzeum – i tutaj okaza³o siê, ¿e mo¿e i maj± tam interesuj±ce rzeczy i informacje, ale dla 15 latka lub tempego angola, a nie normalnej osoby. Tekiego bzdurnego muzeum to nie widzia³em w ¿yciu. Zbiór rupieci z historii ¶wiata. A informacje które tam pokazywali na komputerach to znam z podstawówki. Nawet pe³en nadziei na³adowa³em bateriê w aparacie i wyczy¶ci³em kartê pamiêci – nie by³o po co go wyci±gaæ. Wiêc po chuj tam komu takie muzeum?! Kolejna strata czasu, ale przynajmniej ruszyli¶my siê z domu. :/
Chcieli¶my wzi±æ odnowiæ moj± umowê na telefon, ale musimy czekaæ na 29 kwietnia bo wcze¶niej nie da siê, wiêc póki co chodzili¶my po salonach i pytali¶my o wszystko. I jak zawsze chcieli nas wyjebaæ. Wy¿szy abonament o 10 funtów i 300 minut wiêcej ale po co mi to? Ja chcê tylko telefon. W chuja tn± z nim jak mog± wiêc muszê poczekaæ do koñca miesiêca i jak siê wkurwiê to kupiê go sobie na ebayu, a T-Mobile niech mnie poca³uje w d.... :/
W koñcu ponagrywali¶my dvd z wesela wiêc po powrocie do Polski zaczniemy je wysy³aæ ludziom. Teraz pozosta³o tylko kupiæ pude³ka, koperty b±belkowe, znaczki, wystaæ siê w kolejce na poczcie... i bêdzie po sprawie. Kolejny dzieñ urlopu w dupie :/
Jeszcze du¿o mo¿na by pisaæ o odniesionych przez urlop "sukcesach", ale po co siê bardziej dobijaæ. Odpoczeli¶my od pracy i to chyba by³o najwa¿niejsze. Teraz z pe³nymi bateriami trzeba wróciæ i zacz±æ wyprówaæ sobie ¿y³y czekaj±c na czerwiec i kolejny urlop – tym razem w Polsce... dentysta, wyrabianie dokumentów, zamawianie paczki do UK, odwiedzanie rodziny, opowiadanie jak to zajebi¶cie jest w UK, i d³uga lista zakupów... Nic tylko odpoczywaæ :/
wtorek, 17 kwietnia 2012
BUSSY POCZ¡TEK URLOPU
Urlop jeszcze siê na dobre nie zacz±³, a my ju¿ mamy swoje ma³e sukcesiki. Rejestracja u lekarza, nowy materac, zmieniony licznik pr±du i wiele innych rzeczy z którymi zwlekali¶my od dawna. Po urlopie bêdzie mo¿na zacz±æ nowy rozdzia³ i spokojnie przygotowywaæ siê do kolejnego urlopu. Tym razem w Polsce.
poniedzia³ek, 26 marca 2012
ZAKUPY Z W£ASN¡ TORB¡
No i w co ja bêdê ¶mieci wrzucaæ jak przestan± dawaæ reklamówki w marketach? Ca³a unia ma ponoæ przestaæ ich u¿ywaæ. Co¶ to nie za dobrze mi siê wydaje. Ja ich zawsze zamiast worków na ¶mieci u¿ywa³em.
Dzi¶ lajtowny dzionek powinien byæ bo mam meeting managerów wiêc godzina opierdalania wpadnie. Czasem zastanawiam siê po co my tam chodzimy skoro i tak nic to nie zmienia.
W ¶rodê wielkie zakupy nas czekaj± bo mamy 15 % zni¿ki na kartê pracownicz± w pracy. Muszê listê zakupów przygotowaæ bo jak Monika rzuci siê w wir zakupów to znów wydamy ponad 100 £.
niedziela, 25 marca 2012
JU¯ WIDAÆ URLOP
Jeszcze jutro i dzieñ wolnego. Zmarnujemy go pewnie na co¶ nie wa¿nego jak sprz±tanie lub ogl±danie tv. Powinienem siê zabraæ za æwiczenie, a nie mam nawet ochoty podnie¶æ sie ze sto³ka. Ale kupi³em sobie buty do biegania i mo¿e to mnie zdopinguje do dzia³ania. Ma³e kó³eczko wokó³ ulicy, a potem do domu pomachaæ hantelkami. Po¿yjemy zobaczymy. Byleby wytrwaæ do 13 kwietnia, a potem tydzieñ urlopu. Najlepiej z dala od Morrisona. Niech siê wali pali ja tam nie jadê.
sobota, 24 marca 2012
PROMYK NADZIEI W MROKU
Wiosna u nas na ca³ego. S³onko ¶wieci za oknem, a ja siedzê i siê grzejê w nim przy stole. W koñcu wolne, w koñcu zdrowiejê z zapalenia zatok i aft w astach. To by³y cholernie mêcz±ce ostatnie 2 tygodnie, jak nie wiêcej. Dosz³o do nas w koñcu ¿e kupiæ mieszkanie prawie na pewno nie uda nam siê w tym roku. Ci±gle co¶ zmieniaj± w bankach, a ¿eby dostaæ dobry kredyt to trzeba mieæ 15% wp³aty w³asnej – czyli jakie¶ 30 tysiêcy. Nie uda nam siê to do koñca roku. Szkoda bo blokuje nas to w jakichkolwiek dzia³aniach. Mia³em nadziejê, ¿e Monika mog³aby wtedy przestaæ pracowaæ w Morrisonie, a ja bym móg³ w koñcu odpocz±æ od ca³ego ¶wiata we w³asnym ogródku. Zaj±æ siê w koñcu sob±, mieæ swój ¶wiat do którego po ca³ym mêcz±cym dniu chce siê wracaæ. Tymczasem pozostanie nam nasz pokoik i dwóch wspó³lokatorów. Na szczê¶cie nie ma ich prawie w ogóle tutaj. Niby u siebie, ale jednak nie. Tylko tyle dobrze, ¿e sami decydujemy o sobie i nie wpiernicza nam siê nikt, jakby to pewnie mia³o miejsce w Polsce. Np. Mieszkaj±c z mam± Moniki. Tutaj przynajmniej wci±¿ mamy realne szanse na co¶ swojego. W Polsce raczej mogliby¶my o tym zapomnieæ. Do tego ja wci±¿ czekam na podwy¿kê, a co¶ mi siê wydaje, ¿e sobie poczekam bo póki co kicha straszna siê robi. Dopóki nie dostanê podwy¿ki, to nie we¼miemy kredytu. Kólko siê zamyka. Ale za nied³ugo urlop kwietniowy i mo¿e wtedy bêdzie szansa troszkê odpocz±æ od szarej rzeczywisto¶ci. Opiæ moje 30te urodziny i przyjrzeæ siê swoim sukcesom i pora¿kom. Podobno przecie¿ nie ma tego z³ego co by na dobre nie wysz³o. Mam w koñcu mojego M±czka i dobrze nam razem. To chyba powinno przykryæ wszystkie pora¿ki.
W pracy ju¿ tak docisnêli ¶rubê, ¿e zaczynaj± ludzie na siebie warczeæ. To ju¿ nie jest to samo miejsce w którym ja zaczyna³em pracowaæ. Teraz to ju¿ jest obóz pracy z wiecznie niezadowolonymi szefami. Na szczê¶cie ja mam ci±gle dobre wyniki i nikt mi nie truje dupy o pierdp³y. Ale i tak dostaj± mi siê zjeby za nic, na zasadzie ¿e siê nawin±³em a trzeba siê by³o wy³adowaæ na kim¶. W takich sytuacjach siê cieszê, ¿e nie gadam wystarczaj±co dobrze po angielsku bo pewnie chlapn±³bym za du¿o i skoñczy³aby siê moja "kariera". Po ostatniej k³ótni z kierowniczk± personalnego doszed³em do 2 wniosków:
1 tracenie kontroli nad sob± uw³acza mojej godno¶ci osobistej
2 oni udaj± ¿e p³ac±, to ja udajê ¿e pracuje – je¿eli zaczynam siê pociæ w pracy to czas i¶æ na kawê.
Cie¿ko jest, a ka¿dy dzieñ jest bardziej ¿enuj±cy od poprzedniego. Brak chêci do czegokolwiek i chyba tylko to, ¿e jestem kierownikiem na dziale motywuje mnie do jakiejkolwiek pracy. Inaczej ju¿ bym pierdoli³ wszystko z góry na dó³. Ceny rosn±, paliwo dro¿eje, kredytu daæ nie chc±... kicha na ca³ego. Zawsze jednak w takich chwilach przypominamy sobie co by by³o gdyby¶my wrócili do Polski: auto z 15 letnie, cie¿ko z uzbieraniem na ubezpieczenie, praca za 1000z³, o kupnie mieszkania mo¿na zapomnieæ... ale za to ma siê z kim zapijaæ smutki, a tutaj tego bardzo brakuje...
niedziela, 11 marca 2012
DALEJ W TYM SAMYM MIEJSCU
Ja dalej czekam na podwy¿kê, a nie zapowiada siê ¿ebym szybko j± dosta³. Ci±gle im kasy niby brakuje. Mia³em mieæ rozmowê z dyrem po pó³ roku od zostania kierownikiem, co by by³o pod koniec marca, ale dalej czekam. Pewnie bêdê czekaæ przez kolejnych parê miesiêcy. Wkurwia siê tylko cz³owiek na to wszystko. Mam przygotowany tekst do wpisania w moje papiery je¿eli nie dadz± mi tej obiecanej podwy¿ki, ¿e je¿eli moja praca jest nie doceniana przez moj± firmê to i ja przestajê siê staraæ. Mo¿e wtedy pomy¶l± bo póki co mam 10 % wzrostu sprzeda¿y w porównaniu z zesz³ym rokiem. Jak siê postaram to mogê wyj¶æ na minus. Zobaczymy wtedy co zrobi±.
W koñcu s³onko przy¶wieca i mo¿na siê wygrzaæ w aucie na lunchu. Mo¿na odpocz±æ od rybiej rzeczywisto¶ci. 17 stopni mamy. Ju¿ prawie lato – a my dalej w domu bez ogrodu i z opalania dupa. To nam chyba najbardziej doskwiera w Londynie. Masz wszystko poza prestrzeni±. I wci±¿ kupujesz co¶ co ci pomo¿e przetrwaæ w 4 ¶cianach. A propos – wczoraj Monika w koñcu dosta³a ebook readera. Teraz jest w 7 niebie bo oczy jej siê tak nie mêcz± i mo¿e czytaæ tak du¿o ksi±¿ek jak jej siê uwidzi. Dawno nie widzia³em jej tak szczê¶liwej. I znów w Polsce by¶my sobie czego¶ takiego nie kupili bo kilka stówek chyba by mi by³o szkoda wydaæ. A zabawka jest na prawdê ¶wietna.
czwartek, 09 lutego 2012
ZIMNO
Zimno, ciemno, zimno. Bo to zimno chyba wkurza najbardziej. Czas leci, a my dalej w tym samym miejscu. Do pracy, do domu, piwko, spaæ. Wci±¿ marz±c o swoim mieszkanku...
|